Funkcją artysty jest wywołanie zdziwienia u odbiorcy w doświadczaniu dzieła: artysta pokazuje co wie, ale tak naprawde nie wie, że coś wie. Helnwein jest mistrzem zaskoczenia w poznawaniu sztuki."
William Burroughs (amerykański pisarz, eseista, krytyk)
Poranione dzieci, symbole niewinności w szponach rozpadu i procesów gnilnych - gdyby namalował je artysta dosłowny lub naiwny prowokator - budziłyby albo obrzydzenie, albo rozbawienie infantylnością skojarzeń. Ale Helnwein - dzięki doskonałemu warsztatowi i wrażliwości - sprowadza kontrolowaną odrazę do refleksji i kontemplacji.
Kim jest?
W suchych słowach encyklopedysty: Gottfried Helnwein (ur. 8 października 1948 r. w Wiedniu) - artysta pochodzenia austriacko-irlandzkiego. Malarz, rysownik, fotograf, performer, projektant kostiumów, scenograf, rzeźbiarz, autor fresków, twórca multimedialny. Absolwent wydziału malarstwa na Akademii Sztuk Pięknych w Wiedniu. Studia skończył z wyróżnieniem (the Master-class prize); otrzymał również nagrody Kardinal-König prize oraz Theodor-Körner prize. W tym okresie, co ciekawe, parał się również komiksem. Pierwsza wystawa młodego twórcy naznaczyła go etykietką obrazoburcy: prace z wystawy w Mödling pod Wiedniem skonfiskowała policja. Piękny początek, nie ma co. Jakby na to nie patrzeć, Helnwein zapunktował skandalem: ale nawet otoczka brukowej sensacji nie przybrudziła jego poczynań. Liczne rozprawy sądowe, podczas których brawurowo i inteligentnie bronił swojego credo, z jednej strony wyłowiły go z tłumu twórców i zwróciły uwagę elit kulturalnych; z drugiej - utrwaliły jego wizerunek jako 'artysty wyklętego'. Był oskarżany o szerzenie pornografii, nazistowskiej ideologii, o demoralizowanie społeczeństwa - G.H. z właściwą sobie przewrotnością wykorzystywał te oskarżenia przeciwko bezrefleksyjnym masom.
W jego twórczości przeważa tradycyjne malarstwo, ale Helnwein wciąż eksperymentuje i poszerza wachlarz użytych mediów. Projektuje inscenizacje, dekoracje, kostiumy, makijaże do wielu spektakli teatralnych, baletu czy opery, m.in. dla Staatsoper Hamburg, Volksbühne Berlin, Los Angeles Opera, Staatstheater Stuttgart, Deutsches Schauspielhaus Hamburg, Hamletmaschine i wielu innych.
Rok 1983 to przełom: wystawa w Stadtmuseum Munich, którą zwiedza ponad 100 tys. ludzi. Zaczyna się triumfalny pochód Helnweina przez świat sztuki, a także popkultury: billboardy, okładki popularnych pism, wywiady w 'tokszołach', akcje wspomagające społeczne kampanie, rozdawanie cukierków z nadrukowanymi pracami G.H. Wszystko to nakręca machinę popularności. Helnwein zaczyna fotografować gwiazdy: Andy'ego Warhola, The Rolling Stones, Marylina Mansona. Podobizna Helnweina multiplikowana w przeróżnych konwencjach i technikach (m.in. najsłynniejszy wizerunek na okładce 'Timesa' i płyty zespołu SCORPIONS 'Blackout')
W rocznicę "Nocy kryształowej" (pogrom Żydów w hitlerowskich Niemczech w nocy z 9-10 listopada 1938, który zapoczątkował pasmo zbrodni Holocaustu) Helnwein ustawił 100-metrową instalację w centrum Kolonii. Artysta często nastraja się interwencyjnie: prezentowany w galerii powyżej obraz nr 2: "Lebensunwertes Leben" ('Życie niewarte życia') był swoistym protestem przeciwko austriackiemu lekarzowi Dr. Gross'owi, który nazywał otruwanie przez siebie dzieci w czasach nazistowskich 'humanitarną metodą zabijania'.
Teraz
Gottfried Helnwein obecnie żyje i pracuje w Irlandii i w Los Angeles (oczywiście bez bilokacji). Ma wciąż liczne wystawy na całym świecie: w galeriach, na ulicach i w najbardziej renomowanych muzeach. Przepych, blichtr. Z żoną Renate ma czwórkę dzieci: Cyrila, Mercedes, Ali Elvis oraz Amadeusa. To właśnie Cyril dostarczył mi najwięcej informacji o ojcu i z nim kontaktowałem się w sprawie wywiadu z G.H. do PUZDRA. Sam z powodzeniem zajmuje się fotografią.
Ciekawie zapowiada się aktualny projekt artystyczny Gottfrieda: film "Phantasmagoria", opierający się na wizji Lewisa Carrolla - nad którym pracuje wspólnie z Marylinem Mansonem. Helnwein będzie reżyserować (w asyście animatora Anthony'ego Sylva) i wystąpi w roli samego Carolla. W roli Alicji - czerwonowłosa modelka Lily Cole.
Na koniec wypowiedź samego Gottfrieda Helnweina:
Więcej nauczył mnie Kaczor Donald, niż wszystkie szkoły, do których uczęszczałem".
(W 1984 r. Helnwein spotyka Carla Barksa, pracownika Studia Walta Disneya; twórcę takich postaci komiksowych jak Kaczor Donald)
Zalibarek