powrót do strony głównej Bloga
TAG: Wszystkie wpisy przypisane słowu kluczowemu sztuka najnowsza (wpisów: 5)
   
   
Wzorzec Sutka
13 marca 2009 perorował Zalibarek w kategorii
Knury Kultury (14)


Widział ktoś Wzorzec Sutka w Sevres pod Paryżem? Kto dziś ma na tyle odwagi, by zawyrokować w kwestiach nieuchwytnych wektorów estetycznych wartości? Kto oddzieli grubą kreską 'wysokie i nobliwe' od 'niskiego i upadłego'? Nie widzę dzielnych ochotników. Pieprzony synkretyzm (kocham go i nienawidzę) to pogrzeb wyprawiony Powadze i chrzest ironicznej intertekstualności. Kopia kopii w kopii kopii. Można mieszać w ogromnym kotle do woli, wybierać łapczywie egzotyczne (często ciężkostrawne) frykasy z supermarketu idei. Buddyzm, dekonstruktywizm, dadaizm, monarchizm, socjalizm, feng-shui, wielorybnictwo, feminizm, sałatka okultysty i ząb trzonowy mikropirata. Wiara w Latającego Potwora Spaghetti (1) musi być dziś traktowana z taką samą powagą, jak wiara surrealistów w 'amor fou', czy też wiara w boski kreacjonizm i duchów obcowanie. Tego wymaga cherlawy duch postępu, czkający, bekający i proszący o nowe kartony żarcia. W serwisie internetowym Ffffound.com (2) nadprodukcja magmy ekranowej: wizualny 'junkfood' i 'slowfood' w jednym ciągu, bez komentarzy i sensownych odniesień.

Nastały dziwne dni. Może 'dziwne' to źle dobrane słowo: lepiej brzmi 'niewyraźne', 'nieostre'. 'Starship troopers' zgubili owadzi trop. Wszędzie opary mocno skompresowane w DivX, mgła utkana z przepalonych pikseli. Mikrodrgania brudu pod paznokciem mają siłę dwustu pociągnięć pędzlem. 'Harmonia', 'iluminacja', 'cudowność' nie istnieją. Wzorzec Sutka został zakopany pod skrzyniami w magazynach rekwizytorni - obok zakurzonej Arki Przymierza, którą zgubił Indiana i sarkofagu, w którym spoczywa Rene Magritte.

______________________

1) Latający Potwór Spaghetti (ang. Flying Spaghetti Monster) – bóstwo Kościoła Latającego Potwora Spaghetti (ang. Church of the Flying Spaghetti Monster lub Flying Spaghetti Monsterism, FSM), inaczej pastafarianizmu, religii o charakterze parodystycznym. Statystycznie jest to najszybciej rozwijająca się religia XXI wieku, pozyskująca wierzących głównie za pośrednictwem Internetu. Wiele spośród zaproponowanych przez pastafarian dogmatów wybranych zostało specjalnie po to, by sparodiować argumenty zwykle używane przez propagatorów teorii inteligentnego projektu lub religie monoteistyczne. (źródło: Wikipedia)

2) Ffffound.com - web service that not only allows the users to post and share their favorite images found on the web, but also dynamically recommends each user's tastes and interests for an inspirational image-bookmarking experience!! Via: Ffffound.com (nie chce mi się tłumaczyć)

 
TAG: deja vu sztuka najnowsza teoria
 
 
 
   Komentarze: 71
   
   
Krytyk zamknięty
10 stycznia 2007 perorował Za Dużo w kategorii
Medialny farsz (34)

W krakowskim Bunkrze Sztuki, 9 stycznia br, tuż przed dobranocką, zamknięto na kilkadziesiąt minut wschodzący talent artystycznie zorientowanej blogosfery, niejakiego Kubę Banasiaka. Planowano zamknąć, z pożytkiem dla zgromadzonej garstki fanatyków tematu, jeszcze dwóch przedstawicieli sieciowej diaspory, ale ci akurat, jak na złość, nie dojechali. Tak więc honoru wirtualnych krytyków sztuki współczesnej bronił sam Banasiak, choć raczej bez przekonania i zacięcia typowego dla rycerzy dobrej sprawy. Sprawa ta bowiem przegrana już na starcie: pisanie o artystach merytorycznie, zrozumiale i dla szerokich mas jest właściwie niemożliwe, gdy z jednej strony akademicki dyskurs zagarnia wszelkie dysputy o wartościowaniu dzieł, z drugiej zaś odbiorcy wykazują zerowe zainteresowanie tym, co pokazuje się w galeriach, tudzież w przestrzeni publicznej. Podane na spotkaniu statystyczne dane, mówiące, iż spośród czytelników czasopism zaledwie kilka procent konsumuje wiadomości kulturalne, to jednak niedostateczne wytłumaczenie postępującej inercji artystycznych gustów. Sztuka bowiem dawno przekroczyła barierę muzealnych bytów zamkniętych, doskonale dostosowała się do interaktywnej rzeczywistości nowych technologii, stąd i ciężej odmierzać jej zakres za pomocą prasowej krytyki. Banasiak narzekał na brak recenzentów wyrazistych, bezkompromisowych, ostrych, celnie punktując miałkie, referatowe pisanie na poziomie relacji z wypadku drogowego, ale jakoś nie mógł wygenerować konstruktywnego programu działalności publicystycznej na tym polu. A jest on potrzebny, przede wszystkim chyba w blogosferze, gdzie czai się swoisty dyletantyzm, pokusa pisania od niechcenia, bez warsztatu i zaplecza intelektualnego. Aby krytyka była wiarygodna, musi posiadać mocne podbicie specjalistycznej wiedzy, zdolność wychodzenia od detalu do ogólnego kontekstu, tak, by sytuować dane zjawisko tam, gdzie jego miejsce, a nie tam, gdzie się wydaje (to mi przypomina Chagalla, choć bardziej podchodzi pod Malewicza). Banasiak dopiero się rozpędza (blog prowadzi od września ub. roku), więc może przyjdzie jeszcze czas na sformułowanie manifestu. Oby nie wybrał ścieżki sieciowego Don Kiszota. Blogi poświęcone sztuce współczesnej są więcej niż potrzebne. W sytuacji, gdy koterie towarzyskie sterują och i achami elitarnej publiki, niezbędne dla higieny życia artystycznego jest alternatywny obieg myśli, rozsadzający powierzchowne opinie i mówiący wprost "nie dajcie się ogłupić". Banasiak, choć zapatrzony w mit Rastera (niech ktoś w końcu zburzy ten pomnik z waty!), swoimi zdecydowanymi ocenami, daje szansę zrewidowania sporej części poglądów, które zostały ukształtowane w oparciu o gazetowe widzimi się. Niech tylko nigdy więcej nie da się zamknąć w Bunkrze Sztuki!
 
TAG: blogi Kraków media elektroniczne sztuka najnowsza
 
 
 
   Komentarze: 24
   
   
malarstwo polskie XXI wieku- wycinki
28 grudnia 2006 perorował Neptyczny w kategorii
Knury Kultury (14)

Poniżej garść prasowych wycinków z wystawy Malarstwo Polskie XXI wieku w warszawskiej Zachęcie (16 grudnia 2006 – 25 lutego 2007). wybranych i zestawionych na chybił trafił...

Fou Pass-art: Poszedłem przebrany za galerię Raster na wystawę malarstwo polskie XXI wieku do Zachęty... żeby spotkać Kasię Cichopek albo Tomasza Kamela.

Art- Neon: Podobno byłeś na tej wystawie... w przebraniu Raster i tańczyłeś na rurze?

Exit: Bez dopingu i bez lasek dynamitu za pazuchą poszedł przebrany za Raster na wystawę współczesnego malarstwa... To był akt szaleńczej odwagi!

Art. & Bussines: Zobaczyłem na własne zęby wzrokowe obrazy autorstwa kilku pokoleń polskich malarzy... z ostatnich sześciu lat, które w mózgu nałożyły się na siebie i utworzyły przekrój ślepej kiszki. Jeden z nich zostanie kolorowanką roku!

Pingwin: Widziałeś te sześć obrazów podziwianych przez panie salowe pilnujące, żeby nikt nie ziewał w galerii?

CSW: Nikt się nie spodziewał, że to będzie facet z Rastra... Dlatego przebieg kompromitacji wystawy był nadzwyczaj gładki. Mało brakowało, a szarpnąłby kogoś na wywiad z granatem.

Miaster: Widziałem Bogacką, Sasnala, Dwurnika, grupę Ładnie, Leona Tarasewicza oraz wycieczki szkolne jak przeciągały się linami z przewodnikami. Aż mi zbielały papierki lakmusowe za paznokciami... i rozpuściły się dropsy antynikotynowe w kieszeniach oraz wypadł na podłogę esperal...

Raster: Po lewej widzą państwo polskich abstrakcjonistów ze starej szkoły. Wszyscy mają już koło osiemdziesiątki i dlatego malują bezwzrokowo. Proszę nie myśleć, że taką... deskę klozetową na trzymetrowym płótnie robi się krócej niż tydzień.

SARS:
Siedział naprzeciwko różowej abstrakcji, a kropki z jego rastra ciemniały od powierzchownej głębi, o której przeczytał w periodyku Gorczycy i Kaczyńskiego. Więc można być równocześnie płytkim i płynąć barką.... A plama w kącie rosła Pitagorasem... do rozpuku!

Sztuka Marsa: Szczególną uwagę poświęciłem instalacjom video- art. Daremnie jednak wpatrywałem się w monitory w poszukiwaniu wieszaka na oczy... Chłopiec z plakatu nie chciał zejść do ludzi... No i brakowało dżojstika.

Sasnal: Chłopiec z gitarą miał prawdę ekranu wypisaną na twarzy hipertekstem, inaczej niż te gadające głowy z ustami... tylko złożonymi do krzyku.

Hiperrealizm: Po prawej mają państwo odpowiedzi na wiele dręczących nas Polaków pytań podane w przystępnej formie na plastykowym talerzyku...

Dupa na płocie:
Byłem pełen czci i podziwu. Gdyż ta wystawa mogła zniknąć, tak była hiperrealistyczna w swoim wyrazie jak kolacja w hotelu Paris Hilton. Mogła z hukiem odejść w niebyt, ale pozostała jako niemy wyrzut na płótnie.

Pro farte: Powinieneś się jakoś do tej wystawy odnieść rękoczynem, niczym Olbrychski... Nie wystarczy podchodzić i odchodzić, zezować, ziewać i tłumić ziewanie, bo dzisiaj jest tłusty czwartek w Zachęcie -można strzelać do krytyków za darmo!

Magazyn schorzeń prostaty: Nie wiem, słabo go znałem. Skąd mogę wiedzieć czy to był człowiek z Rastra, czy to był człowiek z Marsa?

Kazik Staszewski
: Jako człowiek z Rastra musiałem zdjąć na chwilę kombinezon astronauty. Atmosfera pełna była toksycznych wyziewów ego...
Ktoś w galerii rozpylił klakę w sprayu!

(HWDS) Stowarzyszenie osób malujących ...ujami na ...esce:
Nic nie pomagało... Nie pomagało nic... Ludzie tłoczyli się na wystawie i pompowali wzajemnie do jakiegoś nieokreślonego zachwytu ryku, który mógłby wydobyć się chóralnie bąkiem z maszyny do wody sodowej... Ale pozostał niewyrażalny jak megafon w akwarium...

Anonimowy desperat: (list w butelce)
"Postuluję:
1. Zawieszenie wszelkich studiów nad malarstwem na uniwersytetach,
a zwłaszcza wstrzymanie produkcji doktorów i profesorów.
2. Utworzenie Instytutu Weryfikacji, którego zadaniem będzie ustalić stopień autentyczności naszego podziwu dla malarstwa (przykład: osoba testowana ma spośród wieku niesygnowanych obrazów wybrać jeden dobry, jeden zły. Sprawdzamy, co naprawdę zapamiętała z obrazu, który rzekomo podziwia. Sprawdzamy, czy dysponuje ona wystarczającą kulturą ogólną, żeby mieć autentyczną relację z pewnymi malarzami itd."
wg.

inne wycinki z netu
oraz pingwin- jeszcze inne wycinki z netu
a także... zgoła odmienne wycinanki z netu
nie zapominając o wycinankach z zupełnie innej beczki
a do tego łyżka dziegciu


 
TAG: art-neon Art. & Bussines Bogacka exit grupa ładnie hiperrealizm impreza kazik staszewski knury kultury malarstwo polskie XXI wieku miaster raster Sasnal sztuka najnowsza
 
 
 
   Komentarze: 55
   
   
Chłopiec do bicia- artysta
11 grudnia 2006 perorował Neptyczny w kategorii
Medialny farsz (34)

Tutaj znajdziesz swojego artystę do bicia, akurat zbiegiem okoliczności znowu jest to Sasnal, ale mógłby być ktokolwiek inny... Możesz przeczytać wywiad z artystą w Gazecie Wyborczej i podkreślić grubym tłustym markerem stwierdzenia, których nie lubisz.
W wywiadzie nasz chłopiec do bicia daje prostą receptę- jak irytować ludzi. Mówi jak mu przykro, że dostał nagrodę im. van Gogha, jedną z najważniejszych nagród europejskich. I że przeprasza wszystkich Polaków. Mówi też: "Nie chcę być przewidywalny" i wie doskonale, że ten akurat argument rozwścieczy jego przeciwników do gorączki białej.
W komentarzach do tej notki możesz napisać wszystko na temat Sasnala bez żadnych konsekwencji prawnych, ponieważ artysta w tej chwili nie może się bronić. A przy okazji masz szansę popisać się elokwencją, odstresować się i wyrównać poziom żółci w gruczołach, a także dać wyraz swoim rozterkom i frustracjom, oraz upust napierającym ci na umysł niewykorzystanym informacjom.
Dlatego zapraszamy do merytorycznej dyskusji i to wcale nie jest prowokacja...

 
TAG: media Sasnal sztuka najnowsza
 
 
 
   Komentarze: 16
   
   
Dlaczego nie lubimy Sasnala?
1 grudnia 2006 perorował Neptyczny w kategorii
Knury Kultury (14)

Z jakiego powodu, oprócz przyczyn merytorycznych, fachowych, estetycznych a więc bądź co bądź stronniczych nie lubimy np. Sasnala albo Masłowskiej?
Może dlatego, że nie lubimy Sasnala w innych, którym się podoba jego malarstwo, imponuje, którzy go naśladują, oglądają się za nim na ulicy.
Natomiast jeżeli wstydzimy się cytować innych autorów w swoich tekstach, to dlatego, że oni nie podobają się nam w nas.
Czujemy się przez nich zafałszowani, stłamszeni wewnętrznie sztucznie podparci ich autorytetem.
I tu dochodzimy do znaku drogowego z napisem: Stop! Oryginalność. Zakaz wjazdu. Wejście tylko dla personelu. A kelner z twarzą Johna Cleese’a uprzejmym tonem z lekkim brytyjskim akcentem informuje nas, co następuje:
-Proszę, masz tu człowieku tablice z alfabetem łacińskim oraz paletę tych samych barw powstających na skutek rozszczepienia światła białego, jakimi malował Rembrandt i Picasso. Z liter możesz składać odkrywcze kombinacje, nowe literackie wariacje na miarę Joyse’a i Nobla.
Możesz arbitralnie składować kolory w nowe wzory i abstrakcje, albo figuratywnie malować postaci ludzkie i martwe natury.
I jeszcze tylko jeden miętowy opłatek...

 
TAG: credo Masłowska Sasnal sztuka najnowsza
 
 
 
   Komentarze: 12

 
 
 
 
Szukaj
.........................................................
Szukaj
 


blog aktywistów PUZDRA
Magazynu o Zabarwieniu Nadrealnym
 








rss





 

Strona 1/1
____________________________________________
1
 



design: zalibarek
redagują: neptyczny - za dużo - wunderschwanz - zalibarek


. o nas
  . kontakt


PUZDRO Magazyn o Zabarwieniu Nadrealnym