
Wiele kilobitów upłynęło od premiery puzderka. Zaostrzyliśmy apetyty, wielu skonfudowanych pytało się mrukliwie: "co z tym nadrealizmem?", a my uprzejmie wyjaśnialiśmy, że nie zamierzamy wskrzeszać starego trupa nadrealnej trupy. Co więcej, nikt go nie musi ożywiać - surrealne budyń pożarł wszystko: od popkultury po sztuki czyste i użytkowe. My tylko - widząc jak współczesna kultura uwikłana jest w doraźne problemiki, polityczne idejki, pop-banalizmy, genderowe polemiki, instytucjonalne zawieruchy - próbujemy pod sztandarem sztuki oderwanej od realności (niekoniecznie tożsamej w 100% z powitym w roku 1924 'salonowym' surrealizmem) proponować harce z wyobraźnią i podświadomością jako nasze 'żelazne' kryterium estetyczne.
Mamy więc apetyty, aby ze zdwojoną siła wcielać te założenia. Dlatego będziemy rozwijać wachlarz usług:
-
oprócz numerów magazynowych, będzie również dział Poza Numerem - systematycznie bedziemy urozmaicać czas oczekiwania na nowe numery artykułami, refleksjami w działach: Schizo-dido, Krytyka, Refleksje, Knury kultury, Wywiady, Buszujący w sieci, Relacje, Prywata
- tym samym Wywiady z magazynu powędrowały do części pozanumerowej - dział galeria zaś będzie całkiem osobną częścią Puzdra
- wkrótce ruszy papierowy biuletyn Puzdra na łamach magazynu kulturalnego Rita Baum
- będą też wystawy, akcje - mamy ambicję, aby scalić fanów i twórców okołopuzdrowych w karną formację (mundury khaki i powiewające sztandary z żyrafą - heh...) - teraz patronujemy
- dla najbardziej zaangażowanych będą zabawy na łamach internetowego Puzdra: literackie kolaże, nadrealne skojarzanki itp
- czekamy też na Wasze próbki opowiadań do naszej antologii "Opowiastki paranoiczne", którą wydamy 'w kredzie' i z zakładką pachnącą wanilią i dorszami.
Uff... Sporo tego. Czas uderzyć się po udach, aż zapiecze... i nagrać na dyktafon: "Piętkę zjem później. Teraz wypuzdrzę się bezwstydnie do puzderka."
Kochani. Dziękujemy za maile, komentarze. Do czerwca wytrzymacie?
Sztukobojna Redakcja
|