powrót do strony głównej
    _ Numer archiwalny: 01 _ Listopad 2005 - Spis treści 
powrót do strony głównejpowrót do strony głównej
   
wszystkie depesze
     
   








   
strona
 
26
-->

Ioss da etnah werdett dos
da MAGMA udets klowits
Ioss da etnah werdett dos da MAGMA
udets klowits
Owile wisoi, owile wisoi
Owile risun dowe loi loi loi
Ioss da etnah werdett dos da MAGMA udets klowits
Ioss mitlait da felt dos funker uts stik reis stits klowits
Owile wisoi, owile wisoi
Owile risun dowe loi loi loi
Imehn imehn sundi, imehn slibenli
Imehn imehn sundi, imehn lohesi

Mekanďk Destruktďw Kommandöh



powrót do numeru aktualnego
   


Magma


Rozżarzona, kipiąca energią przepastnych wnętrz Ziemi płynna skała wypluwana kraterem wulkanu. Gorący żywioł siłami płynnej mechaniki i grawitacji niszczący gwałtem wszystko na swej drodze, wlewający się we wszystkie zakamarki napotykanej przestrzeni... Lawa... Nieujarzmione przewagi przyrody - podziw, przerażenie i śmierć.
   


Krystian Vander
- urodzony we Francji,
z matki Polki, syn cygańskiego - dziś
w epoce politycznej poprawności powiedzielibyśmy romskiego - emigranta
z szeroko rozumianego pruskiego Pomorza: "Mój dziadek był cygańskim skrzypkiem ze złotymi kolczykami". Która z właściwości magmy jarzyła się najjaskrawiej w momencie wyboru nazwy dla swego zespołu? Która z jej cech charakteryzuje najpełniej muzykę, którą tworzył?

Magma... Legendarna (działa po dziś dzień!) francuska grupa muzyczna powstała na fali młodzieżowej rebelii końca lat sześćdziesiątych, inspirowanej podszeptami IV Międzynarodówki, której owocem była wieszcząca nadejście "Ery Wodnika" epoka "dzieci-kwiatów". Muzyka Magmy wyrosła na gruncie filozofii tamtych czasów, zamykającej się w głoszeniu haseł pokojowych i pacyfistycznych, apoteozy wolności (wolnej woli i wolnej miłości),
a w sferze psychicznej zwrócenia się
"do wewnątrz", głównie dzięki stosowaniu środków odurzających: marihuany, haszyszu i LSD, uprawianiu praktyk ezoterycznych i okultystycznych.

Mówi Vander:
"Moja muzyka musi popłynąć głęboko
z polskich i bałtyckich lasów, voo-doo,
z egzorcyzmów i muzyki transowej".

Istotnie - muzyka Magmy zakorzeniona jest głęboko w mantrze i rytmie - stanowią one jej główną siłę motoryczną i hipnotyczną, wprowadzającą słuchacza w nieznane światy i stany. Vander na każdym przyznaje kroku podkreśla swoje zafascynowanie jazzem (uwielbienie dla Coltrane'a) - wykorzystanie "mowy bębnów", jako siły magicznej (trans), która choć pochodzi z Karaibów (voo-doo)
ma przodków w afrykańskiej czarnej przeniesiona została do Ameryki pod pokładami statków niewolniczych.

Śmierć Coltrane'a była ważnym wydarzeniem w życiu Vandera.
Krążąca wśród miłośników grupy hagiograficzna legenda przypisywała jej moc sprawczą. Zgon mistrza był ponoć dla Krystiana głębokim przeżyciem i wstrząsem psychicznym, z którego nie mógł się otrząsnąć przez dwa lata. Przebywał wówczas we Włoszech.

Przełomem stał się - ponoć - proroczy sen, którego wtedy doświadczył, a który stanowił swego rodzaju iluminację - biegał więc szczęśliwy po ulicach Turynu, a wszystko wydawało mu się piękne, proste i oczywiste. Jak twierdził, coś nakazało mu rzucić dotychczasową egzystencję i rozpocząć "nowe życie".

 

... zachwyceni dokonaniami Kobaian, zapraszają ich do odwiedzenia Ziemi i rozpropagowania filozofii oraz idei kobai'ańskich na macierzystym globie, celem uratowania go przed pewnym zniszczeniem. Po rozważeniu wszystkich "za" i "przeciw" pewna grupa tubylców decyduje się towarzyszyć swym "starszym braciom" w ich powrocie na Ziemię....


jako ilustracje zostały użyte kadry z filmu "Podróż
na Księżyc" Geo Meliesa
   

   

Rozpowiadał wokoło, iż ma zamiar stworzyć zespół, który - w porównaniu z Johnem Coltrane'em - będzie tworzył nową muzykę, inspirowaną spuścizną europejskiej muzyki poważnej.

Rzeczywiście - muzyka Magmy naszpikowana jest odniesieniami do twórców kontynentalnej muzyki klasycznej, głównie - z uwagi na fascynacje Vandera - B. Bartóka, I. Stravinsky'ego, K. Stockhausena i C. Orffa.

Vander
: "Ona (muzyka - przyp. aut.) jest zakorzeniona zarówno w klasycznej twórczości niemieckiej, jak i rosyjskiej operze, w muzyce tzw. uniwersalnej
i właściwie tragicznej. Z tych powodów moja muzyka różni się od Coltrane'a, ale poniekąd, w głębi serca jesteśmy sobie bliscy". To eklektyczne połączenie jazzu, muzyki poważnej i rocka dało zdumiewający, fascynujący efekt - porażającą ekspresją nową jakość, nową muzykę, którą tu - na łamach PUZDRA - śmiało by można nazwać 'surrealną'.

Z drugiej strony, wpływ na filozofię i "przesłanie" Magmy miała euforyczna atmosfera, związana z naukowo-technicznymi osiągnięciami tamtych lat, z których najbardziej spektakularnym było lądowanie człowieka na Księżycu w 1969 roku.



okładka płyty 'Magma. Üdü Wüdü' (1977)
 
Ów nastrój udzielił się wielu twórcom, którzy prorokowali rychły podbój kosmosu i międzygalaktyczne wojaże. W przypadku Magmy stał się on swoistym uzasadnieniem dla tworzenia muzyki "totalnej" - muzycy zespołu przeistoczyli się w ziemskich wygnańców, którzy osiedlili się na mitycznej planecie Kobaia, tworząc tam nową cywilizację. Pomimo słów Vandera, który wykreowanie tego mitu przypisywał tylko i wyłącznie własnej wyobraźni, wydaje się, iż inspiracją była tu słynna książka F. Herberta, wydana w 1965 roku, pt.: "Diuna". Niezależnie od tego, Vander stworzył spójną koncepcję futurologiczną, w której muzycy Magmy odgrywali role apokaliptycznych proroków.

   

Kreacji tej służyło stworzenie oryginalnego języka kobaiańskiego (ponad 2000 słów), którym posługiwano się na koncertach i który stanowił podstawę warstwy tekstowej zespołu.

Ów fonetyczny język jest interesujący zarówno w swojej warstwie fleksyjnej,
jak i fonetycznej. Skonstruowany (podobnie jak jidysz) na bazie języka niemieckiego, obejmuje m. in. liczne zapożyczenia zaczerpnięte z polszczyzny (głoski wymawiane "od tyłu" - przypominają mi się tutaj własne młodzieńcze żarty słowotwórcze w rodzaju "Ćama Wrukajeh"), języka francuskiego i języków bałtyckich; momentami przywołuje skojarzenia z językiem elfów Tolkiena. Istotną rolę pełnią tu głoski z artykułowanym "r", akcentowanie na pierwszej sylabie oraz połykanie końcówek wyrazów bez samogłosek, co sprawia, iż kobaiańszczyzna brzmi momentami potwornie i rzeczywiście "nieziemsko". Miało to służyć zwielokrotnieniu muzycznej ekspresji i sprawiać wrażenie, iż mamy do czynienia w istocie z mitem realnym. W celu uwiarygodnienia swej misji, artyści przybrali imiona kobaiańskie: i tak Vander stał się Zebëhnem Straďn dë Geustaah, Claude "Klaus" Blasquiz - Klötszem Zaspďaahkiem, itd.



  Debiutancki album zatytułowany po prostu ,,Magma" (1969) obejmuje dwie płyty: pierwsza traktuje o opuszczeniu Ziemi, podróży, osiedleniu się na planecie Kobaia ("Wieczna") oraz żmudnym procesie budowy - wedle własnej wizji - nowej cywilizacji: idealnego społeczeństwa żyjącego w harmonii z otaczającym światem na wysokim poziomie rozwoju technologicznego.

Płyta druga
opowiada o akcji w kierunku uratowania nieznanego statku kosmicznego, który uległ awarii na orbicie okołokobaďańskiej. Jak się okazuje, załogę statku stanowią Ziemianie.



Mieszkańcy Kobai słyszą o postępującej degradacji cywilizacji ziemskiej, nieszczęściach i katastrofach, które dotknęły starą planetę. Przybysze ziemscy są jednocześnie pod wrażeniem filozofii Kobaian - postępu, jakiego dokonali w zakresie organizacji społeczeństwa i umiejętności pokojowego współżycia z otaczającą przyrodą. Zachwyceni dokonaniami Kobaian, zapraszają ich do odwiedzenia Ziemi i rozpropagowania filozofii oraz idei kobaiańskich na macierzystym globie, celem uratowania go przed pewnym zniszczeniem. Po rozważeniu wszystkich "za" i "przeciw" pewna grupa tubylców decyduje się towarzyszyć swym "starszym braciom" w ich powrocie na Ziemię.

Album pt. ,,1000 Degrees Centigrades" (Tysiąc stopni Celciusza), wydany w 1971, opowiada o przybyciu wysłanników kobaiańskich na Ziemię, i ich - pozornie - serdecznym powitaniu. Władcy Ziemi, na specjalnie zaaranżowanym wiecu, uważnie wsłuchują się w historie o założeniu i rozwoju cywilizacji kobaiańskiej, jej filozofii, ideologii i możliwościach poprawy życia na Ziemi poprzez praktykowanie oczyszczenia i duchowego oświecenia. Jednak, po przedstawieniu tych idei, delegaci kobaiańscy zostają uwięzieni, a ich statek kosmiczny ulega konfiskacie. Udaje im się jednak przekazać informację na Kobaię - wkrótce na Ziemię przybywa wyprawa ratunkowa. Uzbrojeni w broń nowej generacji przybysze stawiają władzom Ziemi ultimatum, dzięki któremu więźniowie kobaiańscy zostaną uwolnieni. Kobaianie udają się na swoją planetę bez obietnicy powrotu - jednakowoż ci z Ziemian, którzy zetknęli się ich ideami, będą je przechowywać, pielęgnować i przekazywać - przez swych potomków - z pokolenia na pokolenie.

Jednym z nich będzie spirytualista Nebehr Gudahtt, który jest bohaterem kolejnego albumu Magmy, wydanego w 1973 roku, pt.: "Mekanďk Destruktďw Kommandöh" (w wolnym tłumaczeniu: "Zmechanizowane Komando Niszczące"). Album opowiada o Czasie Nienawiści (po kobaiańsku: "Theusz Hamtaahk"), czyli historii Ziemi od pierwszej wizyty Kobaian do tzw. Okresu Oświecenia, którego cezurą jest niebiański pochód zwolenników Nebehra Gudahtta, zwiastujący przemianę duchową ludzkości. Oczywiście droga do tego wydarzenia nie jest prosta - początkowo idee Nebehra Gudahtta, który głosi, iż jedyną nadzieją na wybawienie ludzkości jest samooczyszczenie i nawiązanie duchowego kontaktu z bytem wyższym - Kreuhnem Kohrmanem, spotykają się z odrzuceniem. Wrogowie organizują marsz przeciw prorokowi - jednak z czasem maszerujący uświadamiają sobie nicość własnej egzystencji i zaczynają dostrzegać Prawdę: jeden po drugim doznają iluminacji; w ten sposób marsz przeciwników proroka zmienia się w pochód jego zwolenników. Płyta opisuje trzecią fazę Czasu Nienawiści - w oryginalnym zamierzeniu twórców na epos, opowiadany przez Magmę, miały składać się trzy duże cykle epickie (trylogie). Koncepcja ta, po wydaniu "Mekanďk Destruktďw Kommandöh", została zarzucona.

Część druga trylogii "Theusz Hamtaahk", przedstawiona została w 1974 roku na solowym longplayu Vandera, zawierającym ścieżkę dźwiękową do filmu Yvana Lagrange'a "Tristan et Yseult" (1972). Album ten w wersji CD ukazał się już jako płyta Magmy pt. "Wurdah Itah" (Śmierć Ziemi). Z kolei pierwsza faza kreowanej historii (pod takim samym tytułem, jak cała trylogia), przedstawiona w postaci 35-minutowego opusu, wykonywana regularnie przez zespół na koncertach, doczekała się edycji dopiero na albumie "live" pt.: "Retrospektiw I-IV" z 1980 roku.

   
Album "Köhntarkösz" (1974) pomyślany był jako pierwsza część drugiej trylogii, pt.: "Ëmëhntëht-Rę". Snuta przez muzyków historia jest coraz bardziej zagadkowa z uwagi na fakt, iż twórczość Magmy staje się bardziej minimalistyczna, znacznie czystsza muzycznie (jedną z najbardziej uderzających poprawek jest zmiana funkcji wokalu, który staje się bardziej elementem muzyki) i nabiera cech spirytystycznych. Tytułowy "Köhntarkösz" to człowiek, który odkrywa stary egipski grób, kryjący zwłoki antycznego mistrza Ëmëhntëht-Rę. Po wejściu do grobowca Köhntarkösz doznaje widzenia Ëmëhntëht-Rę, który odsłania mu tajniki i tajemnice prastarej wiedzy.

Opowieść o drugiej fazie cyklu nie znalazła się nigdy w całości na jednej płycie. Utwory ją prezentujące wydane zostały na płytach "Magma Live" (1975) (utwory "Hhaď" i Ëmëhntëht-Re) oraz "Üdü Wüdü" (1977) (utwory: "Zombies", "Soleil D'Ork" oraz "De Futura"). W tym momencie historia Magmy staje się coraz bardziej niejasna i zagmatwana. Pomimo, że wiele utworów z kolejnych płyt zdaje się pasować do ogólnej koncepcji, to Vander daje zbyt mało wskazówek, pozwalających na odtworzenie dalszego ciągu eposu. Pomimo stosowania języka kobaiańskiego, albumy te treściowo zdają się nie mieć żadnych związków z poprzednikami. Vander tłumaczył potem wykrętnie, iż zaniechanie kontynuacji historii związane było z uświadamianiem sobie, iż Kobaia to w istocie Ziemia, zatem opowiadanie fantastycznych legend nie miało już sensu.

Mit stał się rzeczywistością...


Piotr Saługa

Kraków, 2005



 
Piotr Saługa

Narodzinom Piotr Saługi w marcową noc 1964 roku towarzyszyły nadzwyczajne zjawiska: burza z błyskawicami i trzęsienie ziemi na Sodowej. Walnęły trzy pioruny, w tym jeden kulisty, który wystraszył ptactwo w kurniku u Bema. Na Galmanach zapadła się ziemia. Spadły trzy komety, na niebie pojawiła się trumna, a przez Warpie przetoczyła się powietrzna trąba.

W Jaworznie szeptano, iż oto narodził się król. Ludowe bajania - gruntownie przygotowywany do panowania wymknął się z opiekuńczych ramion i uciekł w światy równoległe. Królował w czwartym i dalszych wymiarach, zgłębiając tajniki pradawnej wiedzy. Upadał i podnosił się. Bywał tu i tam. Słuchał niebiańskiej muzyki i dużo pisał. Powracając Stamtąd przynosił bruliony, zapisane maczkiem tajemniczych znaków i symboli, magicznych strof i dziwacznych zdań, z których część została opublikowana z okazji otwarcia nowego wieku. Powieść 'Maraton' (Wydawnictwo Mamiko, 2001), osnuta na wątku poszukiwań korony koronacyjnej polskich królów (!), jest w istocie metaforą wypowiedzi na temat kryterium sensu, przez co stanowi osobistą dedykację autora dla człowieka stojącego u progu nowych czasów i nowego porządku.

Jest górnikiem, pracuje w Polskiej Akademii Nauk w Krakowie. Przygotowuje się do obrony pracy doktorskiej pt. " Ocena górniczych projektów inwestycyjnych w aspekcie doboru stopy dyskontowej ", która - za recenzją prof. dr. hab. Aleksandra Werona, wybitnego matematyka, dyrektora Centrum im. Hugona Steinhausa - "wyróżnia się wyjątkową dojrzałością z jaką autor porusza się po obszarach z pogranicza różnych dziedzin wiedzy".

Bez reszty oddaje się historii, muzyce i przede wszystkim Rodzinie. Pasjonuje się przeszłością i dniem dzisiejszym Ukrainy i Kresów, gdzie ma wielu wspaniałych przyjaciół. Strategia małych kroków. Organiczna praca w kierunku unii.

Bywa tu i tam. Równoległe światy. Na niebie trumna, burza i trzęsienie ziemi. I choć króla nie ma, to właściwie nigdy nic nie wiadomo.

mail

 
     
     


BIBLIOGRAFIA:


> Słownik kobaiańsko-polski www

> Welcome to Kobaia - L'Essentiel Du Kobaien www

> Kozub R.: "Theusz Hamtaahk Trilogie", 2000 www

> Thelen P.T. i in.: "Kobaian-English Dictionary" www

> Reger R.: "Cosmic to the Core. Magma's Musical Tale Travels Beautifully", Chicago Tribune, Mai 31, 1999 www

> Seremento A.: "Magma", "Informator ARS2", Nr 5, marzec 1990 www

> Sřrensen P.E.: "Da Zeuhl Wortz Mekanďk is Kobaian for Magma", MM Magazine, August-September, 1977, Kopenhagen, Denmark (translated - probably back - to English by M. Bohn 1998) www

> Thelen P.T.: "The World of Magma", EXPOSE,
Issue Number 8, 1995 www;
wersja polska (w tłumaczeniu P. 'Technika' Urbańskiego)
pt. "Świat Magmy", 3-cie ucho - www

> Vander Ch.: "Kobaia", Translation by B. Draine, Ork Alarm! www

 







do następnej strony
   Hosting: supremum group
design:  zalibarek