|
|

|
| |
|
felieton z serii "Hermetyczny Detektyw"
Quinta da Regaleira, Sintra, Portugalia
Wówczas zobaczyłem...
Oko! Oświetlone blaskiem swoich promieni, wpatrywało się we mnie wnikliwie... Była też studnia - właściwie wieża w Pizie nawleczona zewnętrzem ścian na diabelską szpilę próżni... Wszystko zatopione w ciele matki-Ziemi... I widziałem dwóch jeźdźców zakutych w stal, cwałujących na wspólnym koniu w dolinie Ezderlon... I napis: "Quinta da Regaleira".
Jest wczesne popołudnie. Czas biegnie leniwie w Sintrze. Otwieram przewodnik- jedno z najbardziej tajemniczych miejsc w Portugalii"... Niech spojrzę na mapę: to niedaleko od centrum, w kierunku pałacu Seteais - dlaczego nie? Wkrótce jestem na miejscu. Po lewej stronie wysoka brama. "PRIVATE" - aby się dostać do środka trzeba się specjalnie umówić. Kilka kwestii po angielsku... Nie - dzisiaj chyba już nie uda mi się tam wejść. Jestem bliski rezygnacji. Ale nie - jest jakiś ruch - podjeżdża reprezentacyjna limuzyna, z której wysiadają trzy persony: elegancka dama w średnim wieku, towarzyszący jej mężczyzna i jakaś kobieta. Rozmawiają w znanym języku - rosyjskim.
|
|
|
| |
Brama otwiera się i kątem oka widzisz fasadę wspaniałego, wybudowanego w stylu neomanuelińskim, pałacu, przypałacową kaplicę i morze zieleni. Teraz albo nigdy. Przedstawiam się i pytam grzecznie przewodniczkę o możliwość przyłączenia się do kompanii. Szczęściarz - Rosjanie wyrażają zgodę i po chwili znajdujemy się za bramą.
W myśl nauk hermetycznych, objawiającą się chwałę Bożą można obserwować w kształcie i liczbie, których syntezą jest geometria. Geometria stanowi zatem harmonijną relację pomiędzy mikro- i makrokosmosem. Dzięki jej studiowaniu stają się czytelne pewne prawa absolutne, które tworzą ład, plan i spójność, stanowiące podłoże wszechrzeczy. Stąd geometria zaczyna przybierać cechy świętości - status transcendentnej i immanentnej tajemnicy.
W rezultacie, objawienie boskich tajemnic znajduje odzwierciedlenie w architekturze, a co za tym idzie również - co naturalne - w projektowaniu ogrodów. Według powyższych zasad zaprojektowane zostały ogrody Quinta da Regaleira - rozłożone na opadających tarasach stanowią one w zamyśle artysty jakby gigantyczną scenę opery. THEATRUM MUNDI... Z każdego punktu obserwować można ową "teatralizację" przestrzeni, celem której jest oszołomienie zwiedzających, wywołanie w nich intrygujących, niezwykłych odczuć i wrażeń.
Oto wchodzisz na jakąś ścieżkę wijącą się wśród egzotycznej roślinności, fantastycznych roślin i drzew... Nie wiesz dokąd cię poprowadzi... Rozgałęzienie: jedno, drugie, trzecie... - w prawo, czy w lewo? Który szlak wybierzesz? |
|
|
|
| |
|
| |
|
To i tak, zresztą, nie ma żadnego znaczenia - pomimo rogu możliwości, labiryntu dróg, czujesz, że każda doprowadzi cię do źródła... Tak - porzuć wątpliwości - jeszcze chwila i staniesz przed imponująco skomponowanym menhirem - zagadkową aranżacją pionowo ustawionych kamieni. Tu znajdują się strzeżone przez bajkowe potwory tajemnicze kamienne drzwi do innego świata, uruchamiane poprzez ukryty mechanizm. Formalnie miał to być zbiornik na wodę deszczową - w rzeczywistości masz do czynienia z monumentalną studnią inicjacyjną, stanowiącą rodzaj odwróconej wieży, szybu, obudowanego fantazyjną galerią, zanurzonego w czeluściach ziemi. Tutaj wszystko ma symboliczne znaczenie - ziemia-matka, która jest źródłem życia, ale i grobem, gdyż do niej w końcu powracasz, ale przede wszystkim liczba. Tak - liczba jest główną zasadą uniwersum.
|
|
| |
W końcu dno studni. Jeszcze spojrzenie z bliska na krzyż i wkraczasz w mroki Hadesu. Autentyczny labirynt korytarzy, grot i jaskiń. Część z nich to utwory naturalne, część wykonana metodami górniczymi, jednak w korespondencji z występującym w masywie Serra górotworem granitowym. Znów dramatyczny problem inicjowanego - deja vu - którą drogę wybrać? Ta wybrana musi być właściwa.
| |
|
| |
Mijasz "Grotę Katarów". A może to iluzja? Jeszcze jedna pieczara. Gubisz się. W tej sytuacji wszystko może być prawdziwe i wszystko fałszywe. Błądzisz po omacku... Jest niepokój... W końcu klaustrofobiczny lęk... Nie wiesz, jak to się wszystko skończy... Wreszcie. Światło! Światło ma tu szczególne znaczenie. Jest źródłem iluminacji.
Wychodzisz z mroków piekieł i stajesz u bram Edenu. Doznajesz uczucia euforii - różnorodność bajecznych roślin, fantastyczne stworzenia, woda spływająca z wodospadów i kaskad do cudownego rajskiego jeziora... Ale to jeszcze nie koniec - tutaj architekt przygotował dla ciebie finalne scenariusze wędrówki. Czekają cię jeszcze ostatnie próby, ostatnie niespodzianki... Oto przejście po wystających znad lustra wody kamieniach przez skąpane w obłokach pary jezioro... Czujesz, jak pod nawałem emocji uginają się pod tobą nogi. Każdy ruch może być fałszywy! Najważniejsze, by nie upaść właśnie teraz - odwagi! - kilka śmiałych kroków i po chwili jesteś już na drugim brzegu. Raj.
Raz, dwa, trzy... Przywołanie do rzeczywistości. Zdziwienie ustępuje miejsca rozsądkowi. |
|
|
|
|
Posiadłość Quinta da Regaleira to jeszcze pałac, kaplica, groty, rzeźby i obiekty w ogrodach. Wszędzie znajdziesz odniesienia do ezoteryzmu, alchemii, hermetyzmu, templariuszy, różokrzyżowców i wolnomularstwa. Całość jest dziełem włoskiego architekta Luigi Maniniego, choć rzeczywistym autorem koncepcji był ówczesny właściciel posesji: "kawowy" magnat Antonio Augusto Carvalho Monteiro, mason 33-go stopnia wtajemniczenia.
Zespół parkowo-pałacowy znajduje się na liście Dziedzictwa Kulturalnego UNESCO.
Piotr Saługa |
| |
Garść linków:
Link 1 Link 2 Link 3 Link 4
_________________________________________________________ |
| |
|
| |
Piotr Saługa
Narodzinom Piotr Saługi w marcową noc 1964 roku towarzyszyły nadzwyczajne zjawiska: burza z błyskawicami i trzęsienie ziemi na Sodowej. Walnęły trzy pioruny, w tym jeden kulisty, który wystraszył ptactwo w kurniku u Bema. Na Galmanach zapadła się ziemia. Spadły trzy komety, na niebie pojawiła się trumna, a przez Warpie przetoczyła się powietrzna trąba.
W Jaworznie szeptano, iż oto narodził się król. Ludowe bajania - gruntownie przygotowywany do panowania wymknął się z opiekuńczych ramion i uciekł w światy równoległe. Królował w czwartym i dalszych wymiarach, zgłębiając tajniki pradawnej wiedzy. Upadał i podnosił się. Bywał tu i tam. Słuchał niebiańskiej muzyki i dużo pisał. Powracając Stamtąd przynosił bruliony, zapisane maczkiem tajemniczych znaków i symboli, magicznych strof i dziwacznych zdań, z których część została opublikowana z okazji otwarcia nowego wieku. Powieść 'Maraton' (Wydawnictwo Mamiko, 2001), osnuta na wątku poszukiwań korony koronacyjnej polskich królów (!), jest w istocie metaforą wypowiedzi na temat kryterium sensu, przez co stanowi osobistą dedykację autora dla człowieka stojącego u progu nowych czasów i nowego porządku.
Jest górnikiem, pracuje w Polskiej Akademii Nauk w Krakowie. Przygotowuje się do obrony pracy doktorskiej pt. " Ocena górniczych projektów inwestycyjnych w aspekcie doboru stopy dyskontowej ", która - za recenzją prof. dr. hab. Aleksandra Werona, wybitnego matematyka, dyrektora Centrum im. Hugona Steinhausa - "wyróżnia się wyjątkową dojrzałością z jaką autor porusza się po obszarach z pogranicza różnych dziedzin wiedzy".
Bez reszty oddaje się historii, muzyce i przede wszystkim Rodzinie. Pasjonuje się przeszłością i dniem dzisiejszym Ukrainy i Kresów, gdzie ma wielu wspaniałych przyjaciół. Strategia małych kroków. Organiczna praca w kierunku unii.
Bywa tu i tam. Równoległe światy. Na niebie trumna, burza i trzęsienie ziemi. I choć króla nie ma, to właściwie nigdy nic nie wiadomo.
mail |
|
| |
|
|